Czy pokolenie Z zmieni styl randkowania? Czy szybkie randki zbudują dla nich przestrzeń?

Zamyślony młody mężczyzna z pokolenia Z siedzi w kawiarni przy oknie, oparty na rękach, obok smartfon – obok niego młoda kobieta, oboje w milczeniu przy kawie, zatopieni w swoich myślach i emocjach. Pokolenie Z

Odpowiadając na to pytanie warto najpierw przeprosić na bok pokolenie Z i odnieść się do tego jaki był dotychczasowy styl randkowania, tj. oparty na aplikacjach i platformach online, gdzie osoby spotykają się wirtualnie.

Jaki styl randkowania zaczyna nas irytować?

Proces zawierania znajomości w ten sposób wiąże się z przypadkowym wyborem partnera do konwersacji – mamy do dyspozycji zdjęcie potencjalnego kandydata, krótki opis i to wszystko. Już na tym etapie wybór może być mylny.

Drugi krok to rozpoczęcie konwersacji i tu pojawiają się kolejne schody. A te mogą być czasem bardzo długie…

Wiele osób świadomie przedłuża czas konwersacji, ponieważ ich celem wcale nie jest spotkanie ze swoim rozmówcą w rzeczywistości. Naprawdę? Tak, naprawdę. Powodów może być wiele jak nieśmiałość wynikająca z nieszczerości w zaprezentowaniu swojej osoby na profilu – a przecież konfrontacja nieuchronnie zweryfikuje rzeczywistość. Inny powód to fakt, że rozmówca jest w innym związku, a ten sposób spotkań online to dla niego odskocznia czy miejsce gdzie czuje atencję i może tę potrzebę zaspokoić. Powodów jest oczywiście wiele więcej, co tylko podkreśla, że forma aplikacji randkowych online jest przestrzenią, gdzie trudno o szczerość, o czym przekonało się wiele osób korzystających z tej formy randek. 

Jakie są doświadczenia z aplikacji randkowych?

Osoby, które trafiają na nasze spotkania u Amora często są już po długim procesie poszukiwania partnera w sieci i zadają te same pytania: Dlaczego ludzie nie są szczerzy zakładając profil? Jak odgadnąć intencję naszego rozmówcy? Dlaczego tyle poświęciłam/em czasu na rozmowę, na idealizowanie osoby, której jeszcze nie poznałam w rzeczywistości? 

To proces, który prowadzi do utraty wiary w to, że możemy poznać wartościową osobę, konsumuje nasz czas i energię, jak wampir energetyczny, aby ostatecznie zacząć wzbudzać w nas samych spadek samooceny wynikający z kolejnego niepowodzenia. A nie można zapomnieć, że za tym wszystkim stoi algorytm, który przy kolejnej próbie prawdopodobnie zaprowadzi nas w to samo miejsce.

Co na to pokolenie Z?

Pokolenie Z świetnie potrafi ocenić sytuację i nie boi się stawić temu czoła, szczególnie jeśli to z czym mają do czynienia nie odpowiada ich ideałom. I właśnie o to chodzi. Alternatywą jest szukanie innej przestrzeni czy innego sposobu na realizację swoich zamierzeń, planów. Oczywiście niezmienne pozostaje to, że młodzi ludzie tak samo jak poprzednie pokolenia szukają wartościowej miłości. W końcu kto jej nie szuka?

Co zrobić, żeby tygodnie zaangażowania i nadziei nie poszły na marne, a relacja o którą zabiegaliśmy nie okazała się powierzchowna? To pytanie nasuwa się nam w pierwszej kolejności.

Dodatkowo nie można uniknąć wrażenia, że korzystając z aplikacji randkowych wpadamy w maszynę do sortowania, która bierze pod uwagę tylko wybrane kryteria jak atrakcyjność, zainteresowania, o ile szczerze są wskazane, czy nasz status. I czy faktycznie nas dopasowuje? Nie zdarzyło Wam się odnieść wrażenia, że charakterystyka osób Wam proponowanych nie zawiera w rzeczywistości odbicia Waszych oczekiwań, czy może te wszystkie informację zbierane są w zupełnie innym celu…

Rezultatem świadomości tych procesów osób z pokolenia Z jest odchodzenie od aplikacji czy platform randkowych w zamian za poszukiwanie bardziej autentycznej formy poznawania.

A jaka jest alternatywa? Szybkie randki?

Niestety w obecnym świecie cyfrowym nie jest to takie łatwe, do tego praca zdalna i ograniczenia kontaktów społecznych czy sporadyczny kontakt z przyjaciółmi poza przestrzenią online ogranicza miejsca, gdzie może dojść do poznania nowych osób.

Czy szybkie randki wychwycą ten trend i stworzą taką przestrzeń, w której nie tylko młodzi ludzie z pokolenia Z, a wszyscy poszukujący szczęścia odnajdą to czego im brakuje w obecnej formie spotkań?

Mają dobry punkt wyjścia, czyli odwróconą kolejność – najpierw spotkanie i rozmowa, jeśli czujemy zainteresowanie to ta formuła umożliwia dalszy kontakt i kontynuację znajomości, ale już w oparciu realne doświadczenia, zdecydowanie mniejsze rozczarowanie.

Do tego klimat, o który może zadbać organizator, aby to spotkanie zapadło nam w pamięć.

U Amora wierzymy, że to jest możliwe, aby zostawić za sobą poprzednie pokolenia doświadczeń i spowodować, żeby randkowanie stało się bardziej autentyczne.